Poznaj 9-letniego kapitana Aleksandra i jego rodzinę załogę

Poznaj 9-letniego kapitana Aleksandra i jego rodzinę załogę

Jeśli jest coś, co polska rodzina Pauliny, Leszka i 9-letniego Aleksandra najbardziej lubi robić w niedziele, to obserwować samoloty na Gardermoen w Oslo.


Uaktualniono 16.06.2026

Niedzielny poranek na Gardermoen

Poznaj rodzinę z pasją do lotnictwa: Paulinę, Leszka i 9-letniego Aleksandra, który chce zostać pilotem.

Uwielbiają oglądać i studiować samoloty oraz wszystko, co związane z lotnictwem. Wycieczka na Gardermoen to zdecydowanie punkt kulminacyjny weekendu.

Ciąg dalszy artykułu pod obrazem
Duży komercyjny samolot pasażerski sfotografowany od dołu na tle jasnoniebieskiego nieba z rozproszonymi białymi chmurami.

„Jedynie pogoda może nas powstrzymać od wyjazdu na Gardermoen. Jeśli jest bardzo mglisto i widoczność jest kiepska, nie widzimy samolotów wyraźnie” – wyjaśnia Paulina.

Jeśli nie mogą udać się na lotnisko, spędzają dużo czasu na studiowaniu samolotów w różnych programach telewizyjnych i przez transmisje na żywo w mediach społecznościowych, gdzie inni miłośnicy lotnictwa z całego świata relacjonują z różnych lotnisk.

Ciąg dalszy artykułu pod obrazem
Ciemnoniebieski baner reklamowy Mycall EU+ z białym napisem: Nielimitowane połączenia do UE od 199 koron, internet w cenie.

Czytaj więcej

Jeśli gdzieś ma wylądować wyjątkowy samolot, emocje w domu sięgają zenitu.

Mają także w domu dużą kolekcję modeli samolotów, nad którymi Leszek spędza wiele czasu. Z zawodu jest mechanikiem samochodowym i świetnie radzi sobie z technicznymi sprawami.

Ich syn, Aleksander, ma tylko 9 lat, ale już dawno postanowił zostać pilotem.

Poznaj kapitana

W pierwszych latach rozwój Aleksandra był opóźniony, a lekarze i fizjoterapeuci nigdy nie znaleźli przyczyny tego stanu. Uważali, że nigdy nie będzie w pełni zdrowy i „normalny”. Jednak cudownie, po trzech–czterech latach zaczął chodzić i mówić — i spójrzcie na niego teraz. W pełni zdrowy, aktywny i pełen energii.

Ciąg dalszy artykułu pod obrazem
Kobieta i dziecko w mundurach pilota siedzą przy domowym zestawie symulatora lotu z wieloma monitorami i przyrządami sterującymi.
Aleksander każdego dnia przygotowuje się do startu w swoim symulatorze lotu

Nie jest wielkim fanem piłki nożnej czy innych sportów, ponieważ woli spędzać czas na nauce o samolotach świata.

Jego wielką pasją są samoloty, ale dinozaury również są wysoko na liście zainteresowań.

Tu mówi wasz kapitan!

Aleksander każdego dnia ćwiczy starty i lądowania oraz uczy się na pamięć słów i pojęć: wysokość, widoczność, ciśnienie w kabinie, warunki pogodowe i wietrzne.

9-letni kapitan sam wydaje sobie pozwolenie na loty i znakomicie się przy tym bawi. Jednak największą radość sprawia mu symulator lotu zbudowany przez tatę!

To realistyczne i bardzo zaawansowane oprogramowanie z szerokim ekranem i dodatkowymi urządzeniami.

Dzwoń do UE, poza UE lub tylko po Norwegii!

Ciąg dalszy artykułu pod obrazem
Kobieta i brodaty mężczyzna z lupami na oczach pochylają się nad stołem warsztatowym i razem badają model samolotu w pomieszczeniu.
Mają sporą kolekcję modeli samolotów i pochłania to sporo czasu Leszka

Podróż z wzlotami i upadkami

Pierwsze lata w Norwegii były dla młodej pary bardzo zmienne, pełne niepewności, dorywczych prac i kiepskich warunków mieszkalnych.

Nie mieliśmy pieniędzy na kurs języka norweskiego. Dlatego uczyliśmy się z czasopism, gazet i oglądając telewizję.

Po dwóch latach język norweski zaczął przychodzić coraz łatwiej.

Dla Leszka to również było bardzo trudne. Pracował dorywczo na budowie i spędzał długie dni w pracy.

Ale zawsze był optymistą i mawiał: „Musimy tylko przetrwać, być razem, to z czasem będzie lepiej”.

Ciąg dalszy artykułu pod obrazem
Rodzina trzyosobowa pozuje razem w niebieskim pokoju z półkami wypełnionymi modelami samolotów, dziecko ma na sobie pełny mundur pilota i czapkę.

Regularne rozmowy telefoniczne z rodziną w Polsce były bardzo ważne, by utrzymać motywację, siłę i dalej „lecieć wysoko”.

W 2006 roku Leszek dostał wreszcie stałą pracę. Rok później pracę znalazła także Paulina, sytuacja zaczęła się poprawiać.

Czytaj więcej

Wyprowadzili się z małego pokoiku, który wynajmowali na Ensjø, i znaleźli większe mieszkanie na Nesodden. Byli bardzo zadowoleni z życia w spokojniejszej okolicy. Najpierw Leszek pracował w kawiarni na Fornebu, ale już po dwóch-trzech miesiącach Paulina dostała odpowiedzialność za prowadzenie baru kawowego.

Para pobrała się latem 2007 roku, a Aleksander urodził się w roku 2009.

Paulina musiała zrezygnować z pracy, by w pełni poświęcić się Aleksandrowi ze względu na wyzwania w pierwszych latach jego życia.

Nie żałuję, mimo że wpłynęło to na studia i możliwości pracy. Zaczęłam studia prawnicze, ale musiałam je przerwać, by móc poświęcić więcej czasu Aleksandrowi.

Ale Paulina nie należy do osób, które się poddają. Niemożliwe jest możliwe, o ile trzyma się głowę wysoko i stawia czoło problemom. Porównuje życie do wymagań stawianych wielkiemu i ciężkiemu samolotowi.

Chcesz szybko nauczyć się norweskiego? Przeczytaj więcej TUTAJ

Ciąg dalszy artykułu pod obrazem
Widok z okna samolotu na skrzydło i silnik nad ogromnym ośnieżonym pasmem górskim pod jasnoniebieskim niebem
Patrząc na te wielkie maszyny, zastanawiasz się, jak to możliwe, że ta metalowa puszka może wzbić się w powietrze? A jednak się wznosi!

Inżynierowie musieli włożyć wiele pracy i pokonać trudne przeszkody, z sukcesami i porażkami, zanim dowiedzieli się, jak to wszystko działa.

Również Aleksander robił coraz większe postępy, dzięki czemu Paulina mogła ponownie szukać pracy.

W 2011 roku dostała stałą pracę w sklepie spożywczym, a dzięki lepszej sytuacji finansowej dwa lata później kupili własny dom — ładny segment z ogrodem.  

„Jesteśmy szczęśliwi z życia i z tego, co osiągnęliśmy. Przyjechaliśmy tutaj bez niczego, a teraz mamy dom, kredyt hipoteczny, pracę i wszystko, co potrzebne do życia.”

Potrzebujesz numeru telefonu bez D-nummer? Przeczytaj więcej TUTAJ

Od lęku przed lataniem do pasji lotniczej

„Osobiście, jako dziecko miałam lęk przed lataniem i nagle poczułam strach, gdy podróżowaliśmy z Aleksandrem. Ale on zaraził swoją radością zarówno mnie, jak i Leszka, a od tego czasu zaczęłam interesować się fizyką, a mój mąż inżynierią i mechaniką, dlatego planespotting szybko stał się naszą wielką pasją.”

Paulina jest też zapaloną astrofotografką i lubi studiować gwiazdy oraz robić im niesamowite zdjęcia. Aleksander i Leszek też się tym odrobinę interesują, ale bardziej ciekawią ich rakiety i statki kosmiczne niż planety czy księżyce.

Ciąg dalszy artykułu pod obrazem
Zbliżenie ekranu lustrzanki cyfrowej przedstawiającego samolot pasażerski na tle jasnoniebieskiego nieba, trzymanego jedną ręką.

Nasze motto to zawsze próbować być silnymi i pozytywnymi, a posiadanie pasji sprawia, że życie jest ciekawsze!

Potrzebujesz tanich rozmów na świat? Sprawdź nasze oferty z internetem do 50GB!


Czy chciałbyś opowiedzieć nam swoją historię?

Szukamy historii, które zainspirują naszych bohaterów mieszkających w Norwegii!

Podziel się swoimi doświadczeniami, a być może dostaniesz od nas małą niespodziankę!

Czytaj więcej o dzieleniu się swoją historią.